Jak ważny jest wygląd w dzisiejszych czasach?

Często spotykamy się z gorącym zapewnieniem, że wygląd nie ma znaczenia,że liczy się wnętrze i osobowość. Ludzie jednak bardzo często – nawet nieświadomie – oceniają innych. Zdanie o drugiej osobie wyrabiamy sobie szybko, już na początku znajomości. Opinia bardzo często bazuje na wyglądzie rozmówcy.

LUDZIE ŁADNI MAJĄ ŁATWIEJ

Aktualnie w świecie kultury europejskiej i amerykańskiej ważnym aspektem bycia atrakcyjnym jest szczupłe ciało, olśniewający uśmiech, duże oczy, wystające kości policzkowe i wydatne usta. Do tej listy można jeszcze dopisać duży biust, który nie ulega działaniu grawitacji, podniesione pośladki i szczupła talia. Taki obraz ma przed oczami wiele kobiet, którym środki masowego przekazu niejako narzuciły definicję piękna.

Ci,których matka natura nie obdarzyła tymi wszystkimi walorami, nierzadko czują się pokrzywdzeni – w końcu to ładni ludzie mają łatwiej. Przejawem znaczenia wyglądu jest powszechnie panujące przekonanie, że „to co piękne, jest też dobre”. Chętniej ufamy osobom atrakcyjnym. Uważamy je za ciekawe i bardziej kompetentne. A gdzie w tym wszystkim miejsce na pojęcie piękna?

WIZERUNEK

Dopełnieniem wiedzy i bogatej, ciekawej osobowości jest wizerunek – czyli to jak postrzegają nas inny. Warto zwrócić uwagę na ludzi, którzy prezentują siebie, swoje umiejętności i wiedzę publicznie – w mediach, na eventach czy podczas paneli dyskusyjnych. Ich wygląd jest potwierdzeniem wiarygodności – widząc dobrze ubranego, zadbanego mężczyznę, który wypowiada się na tematy ekonomiczne, zawierzymy mu prędzej aniżeli komuś, kto na swoje wystąpienie przyszedł ubrany nieelegancko czy z nieodpowiednią fryzurą. Tak jak istotny jest dress code, który definiuje zasady ubioru w odniesieniu do różnych okazji, równie ważne jest podejście do własnego ciała, twarzy – wyglądu w ogóle.

W przeciwieństwie do ubrań, które można dopasować do sytuacji, „wizerunku zewnętrznego” nie zmienimy z dnia na dzień. Dlatego jest tak bardzo ważny. Nie twierdzę, że najważniejszy! To by znaczyło, że tylko wyjątkowo atrakcyjni ludzie mogą coś osiągnąć. Albo, że tylko wygląd jest gwarantem sukcesu. Otóż nie. Wygląd jest dopełnieniem i tym czynnikiem, który uwiarygadnia. W dążeniu do dobrego wyglądu, optymalizowaniu samego siebie, trzeba również zachować zdrowy rozsądek – inwazyjne zabiegi takie jak korekta dobrze wyglądającego nosa lub nieadekwatne powiększanie ust, nie wpisuje się w definicję dbania o siebie…

PIĘKNO PONAD WSZYSTKO

Patrząc na to z drugiej strony, świadomość tego, jaką rolę odgrywa perfekcyjny wygląd, może przysporzyć wiele problemów. Świat szaleje za pięknem, operacje plastyczne nie są już tematem tabu, a propagowana idea „szczupłe = piękne” przyczynia się do anoreksji i bulimii wśród delikatnych, młodych dziewczyn.

Ludzie chcą być atrakcyjni w taki sposób, jaki kreuje telewizja, czasopisma, sklepy w których rozmiar „L” znajdziesz w dziale „plus size”. Mało kto zdaje sobie sprawę, że dążymy do czegoś abstrakcyjnego, chcemy wyglądać jak ludzie, których wokół nas nie ma. Są na billboardach, w kolorowych czasopismach czy na instagramie (po zastosowaniu fotoshopa i miliona filtrów). Chcemy być piękni jak wszyscy! Ale czekaj…jacy wszyscy?

PROBLEM Z AKCEPTACJĄ SIEBIE

To wszystko ma swój początek w psychice, dlatego tak ważne jest, aby zaakceptować siebie, spojrzeć na siebie z dystansem i racjonalnie podejść do swojego wyglądu. Zadać sobie pytanie:” czy coś powinnam zmienić? Czy wszystko jest okej? Czegoś mi brakuje?”

Nie popadajmy w skrajności. Branża w której pracuję pokazała mi wszystkie możliwe strony patrzenia na swój wygląd- od ignorancji, przez systematyczną profilaktykę czy lecznicze terapie aż do bezsilności i desperacji powiązanej z płaczem.

DWIE DEFINICJE PIĘKNA

Chcemy być piękne, ale jak definiujesz piękno?

Jeżeli możesz zastąpić je słowem „estetyka”, piękno łączysz ze świeżością, regularnym dbaniem o siebie, kosmetyką prewencyjną, która wcale nie wyklucza medycyny estetycznej, higieną, byciem zdrową i świadomą swoich możliwości- to bardzo się cieszę!

Natomiast jeśli za wszelką cenę chcesz pokazać swój perfekcjonizm za pomocą przesadnego wypełnienia ust, powiększeniem biustu o 3 rozmiary, wycięciem żeber, zastosowaniem implantów podnoszących i wypełniających pośladki, doczepieniem miliona pasm sztucznych włosów, muszę zadać Ci pytanie: Czym się kierujesz? Po co to robisz?

Można dbać o wygląd, zachowując własną osobowość, indywidualność.

Temat jest ściśle związany z moim zawodem. Jestem na pierwszej linii kontaktu z osobą, która postanowiła coś w sobie poprawić. Cieszę się, że mogę pomóc ulepszyć, zrobić coś co pozwoli Ci poczuć się lepiej.\

Walczę o piękną i zdrową cerę. Chcę pomagać, leczyć problemy skórne, podnosić samoocenę moich pacjentów i w ten sposób ułatwiać życie. Pomagam otwierać się na świat, osiągać cele i realizować się na każdym możliwym polu, bo wraz z poprawą wyglądu, ludzie zyskują też pewność siebie. Kompleksy – nawet te małe – nie są dobrym sprzymierzeńcem. Warto spełniać swoje zachcianki, realizować marzenia odnośnie wyglądu – marzą Ci się nieco większe usta? Zlikwidować asymetrię twarzy? Poprawić brwi makijażem permanentnym? Zrób to, jeśli dzięki temu poczujesz się lepiej. Wszystko jest dla ludzi, ale zawsze miej na uwadze jedną, podstawową zasadę – matka natura stworzyła człowieka w określony sposób, więc nie ma sensu, w pogoni za ideałem kreowanym przez media, popadać w sztuczność, która po prostu nie jest fajna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.